niedziela, 18 kwietnia

Jak skutecznie kupować meble z drugiej ręki? Poznaj sprawdzone triki

104
Potrzebujesz ok. 4 min. aby przeczytać ten wpis

Meble z drugiej ręki często posiadają unikatowy charakter i mogą stanowić oryginalny element wystroju wnętrz. Wyróżnia je nie tylko styl, ale także historia. 

Kanapa czy komoda, które dostały drugie życie, to z pewnością meble niepowtarzalne i właśnie takie sprzęty od kilku lat cieszą się coraz większym zainteresowaniem. Podpowiadamy, na co zwrócić uwagę przy zakupie mebli używanych oraz jak samodzielnie przeprowadzić drobne renowacje.

Jak samodzielnie dać meblom drugie życie?

Odnawianie mebli, wbrew powszechnej opinii, nie musi się wiązać z dużymi nakładami finansowymi. Warto zacząć od przyjrzenia się temu, co ma się w domu.

Dla wielu osób odnawianie starych mebli staje się swoistym hobby. Takie zajęcie daje dużo satysfakcji z uratowania stolika czy krzesła przed wyrzuceniem. Dodatkowo jest bardzo pożyteczne dla środowiska – przez ponowne wykorzystanie mebli zmniejszamy ilość śmieci. Na początku można zacząć od zapisania się na krótki kurs podstawowych umiejętności stolarskich. Takie szkolenia prowadzi wiele organizacji w miastach i na wsiach. Mogą okazać się ciekawym uzupełnieniem wiedzy własnej, a także doskonałym pomysłem na oryginalny prezent dla bliskiej osoby.

O czym pamiętać przed zakupem mebli z drugiej ręki?

Decydując się na zakup używanej komody czy regału, nie warto działać pochopnie. Meble używane ze względu na dodatkową wartość historyczną potrafią osiągać bardzo wysokie ceny. Niestety nie zawsze wiąże się to z odpowiednim stanem, dlatego przed zakupem należy koniecznie dokładnie sprawdzić, czy na wybranym produkcie nie ma niechcianych braków lub zarysowań. Ilość zniszczeń będzie się przekładała na ilość pracy koniecznej do odnowienia sprzętu.

Większe deformacje mogą nawet wymagać interwencji specjalistycznego warsztatu i dokładnej renowacji, żeby mebel był w pełni funkcjonalny. Oto lista elementów, na które warto zwrócić uwagę przy wyborze mebli używanych:

  1. Stabilność konstrukcji – jeżeli mebel się chwieje to bardzo możliwe, że posiada więcej wad. To szczególnie istotne w przypadku biurek, stolików czy stołków. W sklepie warto to dokładnie sprawdzić w kilku miejscach na podłodze. Jeżeli niestabilność to jedyny problem, to nie ma się czym przejmować – poziom mebla możemy dość łatwo wyrównać.
  2. Niezbędne elementy – często zdarza się, że meble używane są zdekompletowane. Podczas gdy dokupienie i zamontowanie nowej klamki lub kołka nie powinno być trudne, tak brak szuflady czy półki może stanowić większy problem. Jeżeli samodzielnie potrafisz się tym zająć, z pewnością trafnie ocenisz sytuację. Jeśli jednak nie – warto (za zgodą właściciela) zrobić w sklepie zdjęcia, a następnie zdać się na opinię stolarza czy innego fachowcy i skonsultować z nim chęć zakupu. Dorobienie nawet drobnego elementu może spowodować, że całkowita cena mebla wzrośnie na tyle, że inwestycja będzie mało opłacalna. W przypadku okuć meblowych czasem nawet lepiej zastąpić używane zawiasy nowymi.
  3. Stan techniczny – chodzi tu głównie o zadrapania powierzchni, wgniecenia lub ubytki. Z niektórymi można sobie łatwo poradzić – wystarczy ponowne malowanie, lakierowanie lub położenie kitu do drewna. Duże ubytki okleiny mogą być znacznie trudniejsze do naprawy i ze względu na wiek mebla często będą wymagać specjalistycznej wiedzy fachowca. 
  4. Pleśń i drobnoustroje – kupując meble z drugiej ręki w większych komisach, bezwzględnie należy się upewnić, czy na kupowanej komodzie, regale czy krześle nie pojawiły się kołatki. Są to niewielkie owady o długości ok. 2 mm, których larwy atakują drewno. O ich obecności mogą świadczyć drobne wygryzione otwory na powierzchni mebla. Jeżeli kołatki zdążyły wygryźć korytarze w środku deski, wówczas konstrukcja może być znacząco osłabiona. Można próbować walczyć z tymi chrząszczami za pomocą specjalnych środków owado- i bakteriobójczych. 
  5. Meble tapicerowane – w przypadku mebli używanych najczęściej trzeba wymienić wszystkie elementy miękkie (gąbkę w środku, tkaninę itp.), a to podnosi niestety koszt renowacji.
Wiktoria Florek

Zostaw komentarz